Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinekamilamichal blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
239839 odwiedzin | wpisów: 123, komentarzy: 394, obserwuje: 130
 

69. Jest decyzja...

autor: kamilamichal blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

 

Po wielu dyskusjach, próbach wyboru, wizytach w salonach budowlanych jak również na stronach internetowych oferujących tego typu produkt w końcu się zdecydowaliśmy. Pytacie „NA CO”?, już wyjaśniam.

Zdecydowaliśmy się na wybór gresu do salonu i kuchni. Pomyślicie, że po takim wstępie decyzja musiała dotyczyć czegoś naprawdę niebanalnego a tu tylko GRES. Ale uwierzcie mi na słowo że decyzja nie była łatwa i odkładaliśmy ją od wielu miesięcy. Jakiś czas temu pisałem na swoim blogu budowlanym, że mocno zastanawiamy się nad położeniem w salonie i kuchni żywicy epoksydowej. Temat był przez nas przerabiany bardzo dokładnie. Analizowaliśmy wszystkie „za” i  „przeciw”, kalkulowaliśmy ten wybór od strony technicznej i finansowej. Nie bez znaczenia był też dla nas sposób użytkowania tego typu podłogi w perspektywie kolejnych kilkunastu lat. Wszystkie te przemyślenia skłoniły nas jednak do odstawienie tej nowinki budowlanej na boczny tor i skupiliśmy się w ostatnim czasie wyłącznie na poszukiwaniach rodzaju, wymiaru i koloru gresu, jaki już niedługo zagości na posadzce naszego MIŚKA.

Tak więc jeden wybór był za nami. Kupujemy gres... Ale ten wybór postawił przed nami kolejne trudne pytania. Jaki gres? Polerowany czy szkliwiony?, jaki wymiar? Kwadraty czy prostokąty? Jaki producent? Płytka robiona w Polsce, na zachodzie Europy, czy w Chinach? Który gatunek płytki? I (bardzo dobry ale i bardzo drogi) czy II (połowę tańszy ale też dobrej jakości)? I chyba najtrudniejsze pytanie: Jaki kolor i struktura płytki?

Na te wszystkie pytania musieliśmy jak najszybciej odpowiedzieć. Wybraliśmy więc gres polerowany ale jego powierzchnia jest tak wypolerowana że wygląda jak szkliwiona. Jest to bardzo widoczne po ułożeniu obok siebie kilku płytek polerowanych różnych producentów. Pory są mniej widoczne jak w innych płytkach. Zdecydowaliśmy się także na wymiar gresu i będzie to płytka w kwadracie o wymiarach 60x60. Jeśli chodzi o producenta to jedno było pewne: nie chcemy płytki chińskiej. Pozostali producenci byli do zaakceptowania. Wybór padł na płytki Nowa Gala. Zdecydowaliśmy się na płytki w II gatunku. Może dlatego że Nowa Gala w II gatunku nie odbiega w dużej mierze normom gatunku I. Ja jako laik w tym temacie różnicy między I i II gatunkiem nie widziałem (a oglądałem te płytki z każdej strony). Ale to wszystko wyjdzie w praniu przy ich układaniu. Wtedy wszystkie mankamenty płytki z II gatunku wyjdą na jaw (wtedy też podzielę się z Wami moimi uwagami i powiem czy warto było oszczędzać). Jeśli chodzi o kolor i strukturę płytki to wybraliśmy serię Concept 01. Płytka prezentuje się następująco i bardzo nam się podoba:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Tak więc towar jest i czeka na ułożenie. Ale to dopiero po długim weekendzie majowym czyli nie wcześniej jak za 2-3 tygodnie.


68............

autor: kamilamichal blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witam, nie macie czasem wrażenia, że jak już Wasza budowa wejdzie w etap o nawie "WYKOŃCZENIA" (na portalu mojabudowa.pl jest to etap VII i ostatni) to oprócz budowanego domu wykańczacie powoli także samych siebie? Ja główkuję i kombinuję. Staram się pogodzić obowiązki zawodowe, domowe i budowlane. Niestety traci na tym najbardziej miś koralgol. Mam tylko nadzieję, że do końca roku (taki termin zakończenia budowy sobie założyłem) wykończę domek bez negatywnych skutków dla mojego zdrowia. A w chwili obecnej najbardziej narażone na powikłania są moje płuca. Dawno nie wdychały takiej ilości wełny szklanej, co w ostatnich tygodniach (piszę "tygodniach" bo etap ocieplania poddasza trwa od lutego i przypada na każdą wolną sobotę, którą mogę spędzić na budowie). Tak więc poddasze jest powoli ocieplane i na tym się teraz najbardziej skupiam. Nic nowego nie rozgrzebałem, bo i tak nie będzie czasu żeby to zakończyć.

Z ciekawostek z placu boju: ekipa która wykonywała u mnie schody wejściowe do kotłowni i do wejścia głównego będzie te schody poprawiać. Wylali je zbyt wysoko i teraz nie ma miejcca na terakotę. Do tego doszedł mróz, który wysadził schody do kotłowni i przez to drzwi od kotłowni otwierały się tylko około 20 centymetrów. Już nawet się z tego powodu nie wk..wiam, bo po etapie złości (który de facto przechodziłem z tego powodu w styczniu 2012r) przychodzi etap obojętności na konkretny przypadek. I ja właśnie w tym konkretnym przypadku jestem na etapie obojętności. "Fachowiec" powiedział, że schody skuje, to ja poczekam aż to zrobi i zobaczę co w dalszych miesiącach ciekawego z tego wyjdzie.

 

PS. W 2010r., gdy zaczynałem budowę i rajdy po składach budowlanych, na jednym z takich składów spotkałem sprzedawcę który opowiedział mi że on nigdy chyba nie zdecyduje się na budowę własnego domu. Pytam się go: "DLACZEGO NIE" A on na to, że jak widzi tych wszystkich Klientów którzy przychodzą do niego i starają się jakoś ogarnąć temat budowy, zapotrzebowania na materiały, zgrania wszystkich terminów, wyszukania odpowiedniej ekipy, która jest rzetelna i zajmuje się budową DOMU a nie czegoś co później tylko może PRZYPOMINAĆ DOM, widzi jak z tych Klientów z miesiąca na miesiąc opada entuzjazm i optymizm a w zamian przychodzą nerwy i siwe włosy, to jemu się takiej budowy odechciewa. Wtedy nie wiedziałem o czym on do mnie rozmawia, ale się szybko przekonałem. Mam tylko nadzieję, że jak już się wprowadzimy z rodzinką, to będzie nam się miło i ciepło mieszkało w naszym misiu koralgolu.

 

Pozdrawiam i życzę wszystkim spokojnych i zdrowych Świąt.

 

mw.


 
Pow. użytkowa: 158.3 m²
Pow. użytkowa: 129.7 m²
Pow. użytkowa: 124.9 m²
Pow. użytkowa: 49.6 m²