Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinekamilamichal blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
242472 odwiedzin | wpisów: 123, komentarzy: 394, obserwuje: 130
 

81. Przemyślenia i życzenia...

autor: kamilamichal blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Ponieważ kasa z kredytu skończyła się jakieś 50.000 złotych temu, a doprowadzenie naszego miśka do stanu całkowitej użyteczności zajmie nam jeszcze jakieś 50.000 złotych (dziwne uczucie określać czas jednostką PLN), tempo prac budowlanych drastycznie spadło. W sumie to nie narzekam na ten fakt, bo mam okazję wykazać się jako „majster od wszystkiego” (no może prawie od wszystkiego). Co prawda moja praca zawodowa nie jest w najmniejszym stopniu związana z budownictwem, ale trochę lektury i pomocnych rad od znajomych osób zajmujących się budowlanką naprawdę czyni cuda. Takim oto sposobem na dzień dzisiejszy całe poddasze i strych są ocieplone wełną i opłytowane. Do pełni szczęścia pozostaje jeszcze naciągnąć na płyty gipsowe gładź szpachlową, dotrzeć gips i pomalować całe poddasze na odpowiedni kolor. Te prace zaczynam z nadejściem wiosny, a do tego czasu na parterze wszystko gotowe do położenia ostatniej warstwy farby na ścianach. Parapet w kuchni obsadzony i obrobiony gipsem – wyszło bardzo fajnie. Płytki pod schodami jeszcze nie skończone – wrócę do nich po nowym roku. Powoli rozglądamy się też za panelami na podłogę w salonie i w małym pokoju, ale wyboru paneli dokonamy dopiero po dostarczeniu zamówionych przez nas drzwi (miały być przed świętami ale powoli tracę nadzieję). Przed nami również wybór kuchni i z dotychczasowych ustaleń wynika, że wybór padnie na fronty akrylowe. Z nadejściem wiosny biorę się także za porządki na działce. Zacznę od jej ogrodzenia a później będę podnosił teren wokół domu – docelowo około 30 centymetrów.

Jak więc widzicie plany na najbliższe miesiące są, ciekaw tylko jak będzie z ich realizacją….

A jeśli chodzi o bieżące sprawy to odwiedzam domek codziennie, bo przy tych mrozach jakie mamy muszę rozpalać w piecu (dziś w nocy było -16oC). Daje się odczuć, że domek jest już ocieplony. Rozpalam tylko na noc ale ciepło utrzymuje się całą dobę, a muszę dodać że grzeją tylko podłogówki, bo grzejniki mam pozdejmowane. Taka wizyta na budowie za każdym razem jest okazją do wykonania jakieś małej duperelki jak np. przymocowanie dzwonka, oklejenie okna taśmą, zamontowanie baterii, zamontowanie gniazdka itp. Małymi kroczkami do przodu…. Niech wiosna szybko do nas przychodzi…

 

Pozdrawiam wszystkich i życzę wszystkiego dobrego z okazji Świąt Bożego Narodzenia i spełnienia wszystkich planów budowlanych w Nowym Roku 2013.


80. Kominiarz

autor: kamilamichal blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Mam kolejny dokument niezbędny do odebrania budynku. Kominiarz wystawił swoją opinię dotyczącą przewodów kominowych i wentylacyjnych i zgarnął za to 240 złotych. Z jednej strony zadowolenie że kolejny mały kroczek do zakończenia budowy za mną, z drugiej strony smutek że troszkę mnie to kosztowało.


79. Montaż parapetu w kuchni

autor: kamilamichal blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

W zasadzie cały parter mam już pomalowany na gotowo farbą emulsyjną. Pozostało mi jeszcze malowanie kuchni i salonu. Ale żebym mógł te pomieszczenia pomalować musiałem wcześniej obsadzić brakujący parapet w kuchni. Poniżej relacja z mojej sobotniej walki z parapetem.

Do zamontowania parapetu potrzebny mi był następujący sprzęt:

- młotek i dłuto

- szlifierka z tarczą do metalu

- grunt do zagruntowania pustaków pod parapetem

- poziomica

- kliny

- miarka

- piana montażowa niskorozprężalna

- pistolet do piany montażowej

- parapet (bez tego ani rusz)

Montaż parapetu zacząłem od wykucia odpowiedniego otworu w ścianie. Musiałem też przyciąć na odpowiednią wysokość narożniki osadzone w glifie okna podczas tynkowania ścian (użyłem do tego małej szlifierki z tarczą do metalu). W międzyczasie przymierzałem czy parapet będzie odpowiednio osadzony i czy będę miał możliwość jego regulacji w każdą stronę.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Gdy już się upewniłem, że parapet pasuje mogłem go zdemontować i zagruntować podłoże z pustaków. Po wyschnięciu gruntu ponownie osadziłem parapet w przygotowanym otworze. Parapet, żeby nie opadał, osadziłem na dwóch klockach drewnianych o odpowiedniej grubości. W ten sposób parapet odpowiednio przylegał do okna i się nie opuszczał.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Po wstępnym ustawieniu parapetu kontrolnie sprawdziłem czy wszystkie wymiary są odpowiednie i czy parapet z każdej strony jest wsunięty w ścianę na taką samą głębokość. W tym momencie trzeba też sprawdzić czy parapet jest osadzony w poziomie. Ja zrobiłem lekki spadek poziomu w stronę pomieszczenia, żeby ewentualne płyny jakie mogą się rozlać na parapecie nie ściekały na okno. Po upewnieniu się że wszystkie wymiary i poziomy się zgadzają i że wszystkie kliny są odpowiednio osadzone i nie mają tzw. "luzu” mogłem przystąpić do piankowania. Użyłem do tego piany niskorozprężalnej Tytan.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

A oto efekt końcowy:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Teraz mogę wszystko ogipsować i dokończyć malowanie ścian. Ale to pewnie dopiero w następną sobotę.


 
Moc: 21 kW
Moc: 12 kW
Moc: 21 kW